Blog Dariusza Lipińskiego

Pięć powodów, dla których tzw. konwencja przemocowa nie powinna być ratyfikowana

4 Komentarze

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, którą zajmą się dzisiaj dwie komisje sejmowe, zasługuje na odrzucenie przynajmniej z pięciu powodów: dopuszcza się manipulacji, jest niepotrzebna, skrajnie (lewicowo) ideologiczna, pozorna i szkodliwa.

Manipulacja zawarta jest już w tytule sugerującym jakoby celem dokumentu była walka z realnym problemem przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Ten prosty zabieg wprowadza w błąd opinię publiczną i zapewnia ratyfikacji konwencji deklarowane duże poparcie społeczne, bo któż przyzwoity chciałby być przeciw zwalczaniu przemocy? I odwrotnie: każdego, kto zgłasza jakiekolwiek uwagi w stosunku do konwencji, można bez dyskusji zaklasyfikować jako zwolennika przemocy, a przynajmniej „średniowiecza”; tym ostatnim argumentem często posługują się zmanipulowani „zwolennicy” konwencji, którzy jej nie czytali.

Tymczasem konwencja nie proponuje żadnych środków zwalczania przemocy, które nie byłyby już obecne w polskim porządku prawnym i w tym sensie jest niepotrzebna. Jest natomiast próbą wprowadzenia do tego porządku skrajnie lewicowych treści ideologicznych: dziwacznych pojęć takich jak „płeć społeczno-kulturowa”, a przede wszystkim postulatów dotyczących wprowadzenia do programów nauczania na wszystkich etapach edukacji (…) treści dotyczących (…) niestereotypowych ról społeczno-kulturowych, podjęcia działań niezbędnych by promować zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia (…) zwyczajów, tradycji oraz innych praktych opartych na (…) stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn.

Znaczenie konwencji dla przeciwdziałania przemocy jest pozorne, gdyż fakt ratyfikowania lub nie ratyfikowania tego dokumentu nie ma żadnego znaczenia dla skali przemocy wobec kobiet w danym kraju. Gdyby było inaczej, to kraje które jako pierwsze przeprowadziły ratyfikację konwencji, powinny być liderami w dziedzinie rzeczywistej ochrony kobiet przed przemocą. Tak nie jest: pierwszym krajem, który ratyfikował konwencję była Turcja, drugim – Albania; o żadnym z tych krajów nie da się powiedzieć, żeby miał szczególne osiągnięcia w ochronie kobiet przed przemocą. Zdecydowana większość (32 z 47) państw członkowskich Rady Europy dotychczas kontrowersyjnego dokumentu nie ratyfikowała.

Konwencja jest szkodliwa przez to, że (celowo, z przyczyn ideologicznych) fałszywie definiuje źródła przemocy: w tradycji i obyczajach. Jak fałszywe jest to rozpoznanie świadczą dane Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Według tych danych (http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/782601,przemoc-wobec-kobiet-w-unii-europejskiej.html) jest dokładnie na odwrót: odsetek kobiet deklarujących doświadczenie przemocy fizycznej lub seksualnej jest najniższy w krajach uchodzących za bastiony katolicyzmu. W Polsce jest on najmniejszy w Europie, ale pozostałe kraje z tej grupy też plasują się poniżej średniej unijnej: Chorwacja, Malta, Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Włochy, Litwa.

W Polsce doświadczenie przemocy fizycznej lub seksualnej deklaruje 19% procent kobiet. Oczywiście to o 19% za dużo. Ale co najciekawsze (a przez lewicowych ideologów skrupulatnie przemilczane) to fakt, że czołówkę w tej niechlubnej statystyce stanowią kraje przodujące w politycznej poprawności, silnie zlaicyzowane: Dania – 52%, Finlandia – 47%, Szwecja – 46%, Holandia – 45%, Francja i Wielka Brytania – po 44%. Jeżeli zatem pokusić się o poszukiwanie zależności między przemocą wobec kobiet a przywiązaniem społeczeństw europejskich do tradycji, to przybiera ona kształt dokładnie odwrotny niż w „diagnozie” lewicowych ideologów.

Bo też nie zwalczaniu przemocy ma konwencja służyć. Pod tym szczytnym hasłem usiłuje przemycić do systemów prawnych państw członkowskich Rady Europy zapisy zmierzające do zmiany tradycyjnego systemu wartości oraz przedefiniowania relacji małżeńskich i rodzinnych. Tylko o to i aż o to tu chodzi.

Reklamy

Written by Dariusz Lipiński

05/02/2015 @ 08:31

Napisane w Bez kategorii

Komentarze 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. „odsetek kobiet deklarujących doświadczenie przemocy fizycznej lub seksualnej jest najniższy w krajach uchodzących za bastiony katolicyzmu” Pytanie tylko w jakim stopniu wynika to z rzeczywistej sytuacji tych kobiet a w jakim z uznawanych przez nie kryteriów przemocy i hołdowania zasadzie że „brudów domowych nie należy wynosić na zewnątrz” .

    wojciech wierzbicki

    05/02/2015 at 10:57

    • Zakładam, że ta unijna Agencja Praw Podstawowych posługuje się metodologią pozwalającą na porównania między krajami. Inaczej publikacja tych danych nie miałaby sensu, byłaby zestawianiem w jednej tabelce metrów z kilogramami.

      Dariusz Lipiński

      05/02/2015 at 21:19

      • Użyto słowa „deklarujących” co sugeruje prostą i jasną odpowiedź na pytanie . W takiej sytuacji dla wyników znaczenie ma to o czym pisałem. Z drugiej strony pytanie czy treść konwencji poza tym że w pewnym zakresie nie podąża śladem doktryn katolickich nie służy poprawie sytuacji w walce z przemocą w rodzinie? Czy 19% rodzin w których dochodzi do przemocy nie wymaga podejmowania każdych dzłań na rzecz przeciwdziałania tej przemocy? Obawiam się że w tej dyskusji ideologizacja znów bierze górę nad działaniami służacymi obiektywnie walce z problemem.

        wojciech wierzbicki

        05/02/2015 at 22:38

    • Niewątpliwie katolicyzm sprzyja zapobieganiu przemocy. I dlatego właśnie ta konwencja została przez Polskę przyjęta. Walka z patriarchalizmem, stereotypami i Ciemnogrodem jest typowa dla chrześcijan. Tylko tępi, powierzchowni i anachroniczni tradycjonaliści mogliby się temu sprzeciwiać.

      Miłosz Skrodzki

      06/02/2015 at 12:36


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: