Blog Dariusza Lipińskiego

O zoologii w polityce

with one comment

Po obchodach jubileuszu wyborów z 4 czerwca 1989 r. z reguły zapominamy o ich ciągu dalszym: drugiej turze, której rocznica wypada właśnie dzisiaj. To była dogrywka, która miała wyłonić posłów z list „kontraktowych”, którzy nie zdobyli wystarczającej liczby głosów w pierwszej turze. Miałem dylemat: byłem strasznym antykomunistą i nagle stanąłem przed wyborem pomiędzy dwoma kandydatami z listy PZPR. Można było oczywiście nie głosować, można było skreślić obu, ale rozum mówił, że jeden może być lepszy, a drugi gorszy. Dlatego – choć z pewnym niesmakiem – namawialiśmy ludzi, aby również w tej drugiej turze wybierali. Oczywiście frekwencja była niższa niż w pierwszej turze, ale jednak sporo ludzi głosowało. Ja też wtedy jedyny raz w życiu zagłosowałem na komunistę przeciwko innemu komuniście i do dzisiaj uważam, że była to decyzja słuszna.

 

Kiedy zestawiam te dylematy z dzisiejszymi motywacjami wyborczymi ludzi, stwierdzam, że cofnęliśmy się w rozwoju o te 25 lat. Wtedy przynajmniej niektórzy antykomuniści („zoologiczni”, jak ich wkrótce nazwała „Gazeta Wyborcza”, też byłem zoologiczny!) potrafili kierować się politycznym rozumem i wynik tego głosowania był koniec końców rozumny. Dzisiaj nie mogę wyobrazić sobie zoologicznego antykaczysty, który powiedziałby cokolwiek dobrego o Jarosławie Kaczyńskim, ani zoologicznego antyplatformersa, który dostrzegłby jakąkolwiek dodatnią cechę u Donalda Tuska.  Jądra elektoratów obu partii nie tylko są „zoologiczne”, one cofnęły się do poziomu przedpolitycznego. Refleksji w nich niewiele. Uprawianie polityki poprzez zarządzanie nienawiścią wydaje swe zatrute owoce.

Reklamy

Written by Dariusz Lipiński

18/06/2014 @ 15:48

Napisane w Bez kategorii

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Na szczęście duża część wyborców zachowała zdrowy rozsądek. Nieustannie następuje przepływ elektoratu między PO a PiS (w obie strony). Zresztą dotyczy to również polityków. Ale oczywiście zgadzam się, że należy zakończyć bezsensowną „wojnę polsko-polską”. Choć znając reguły demokracji, będzie to dość trudne.

    Miłosz Skrodzki

    06/02/2015 at 12:52


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: