Blog Dariusza Lipińskiego

Zmarła Profesor Maria Paradowska

with one comment

Poznaliśmy się gdy zabiegała o utworzenie  Muzeum Bambrów, a ja byłem przewodniczącym Rady Miasta. Historia osadników z Bambergu, którzy przybyli do Wielkopolski na początku XVIII wieku i szybko się spolonizowali, zachowując jednak długo odrębność stroju i obyczaju,  a do dziś świadomość swojej oryginalności – taka historia w każdym innym mieście byłaby dla jego władz powodem do dumy i okazją do niepowtarzalnej promocji na skalę europejską. W Poznaniu starania o Muzeum Bambrów natrafiały przez lata na obojętność i indolencję, jeśli wręcz nie na blokadę, ze strony niektórych –  niestety bardzo wysoko postawionych – urzędasów. Tylko nieprawdopodobnej energii Pani Profesor będziemy zawdzięczać, że pozostałości kultury materialnej Bambrów nie ulegną rozproszeniu i zapomnieniu. Już samo to pozostanie jej wielkim dziełem.

Ale Pani Profesor była nie tylko wybitnym naukowcem i wielkim społecznikiem. Była też niezwykle barwną postacią, szczerą i spontaniczną. W roku 2006 namówiłem ją na kandydowanie do sejmiku województwa wielkopolskiego. Nie było łatwo. – Pan oszalał – odpowiedziała na moją propozycję. – Chciałby pan, aby stara baba biegała z ulotkami. Zgodziła się dopiero wtedy, gdy zapewniłem, że to niepotrzebne. Bo wiedziałem, że to niepotrzebne. Z szóstego miejsca na liście, nie robiąc żadnej kampanii, zdobyła ponad 12 tysięcy głosów i mandat. Jej niewyparzony język nie wszystkim odpowiadał. Kiedyś jeden z najważniejszych miejskich oficjeli zrezygnował z obiecanego wcześniej udziału w otwarciu poświęconej Bambrom wystawy w Bambergu (a na jego obecności Pani Profesor bardzo zależało), zamiast tego proponując, że przyjedzie na zakończenie. – Na zakończenie to może pan pomóc w sprzątaniu – odparła. Mnie chyba lubiła. – Wiem, że niewiele może mi pan pomóc, – powiedziała kiedyś – ale przynajmniej pan nie kłamie. Zjemy razem sernik. Wybieraliśmy się na ten sernik przez wiele lat, w końcu chyba nie poszliśmy.

Może to i prawda, że nie ma ludzi niezastąpionych. Ale niepowtarzalni i piękni w tej niepowtarzalności bywają. Właśnie jedna z takich Postaci odeszła.

Reklamy

Written by Dariusz Lipiński

10/01/2011 @ 22:04

Napisane w Bez kategorii

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Piękne, poruszające wspomnienie. dziękuję i pozdrawiam. G

    grzegorz

    10/01/2011 at 22:20


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: